Le Chat, czyli kot
kocie sprawy
Nasza przeprowadzka do Francji oznaczała również zmianę adresu dla naszej kociej towarzyszki. Nasza „boule de poile”, jak mówią Francuzi, czyli futrzana kuleczka, zadomowiła się w nowym francuskim mieszkaniu zaskakująco szybko. Dostrzegliśmy jakąś ufność w jej wielkich złotych oczach, i wiedzieliśmy, że będzie dobrze. Oczywiście nie była jedynym kotem w bloku, na wielu balkonach naszej „residence” straż pełniły koty wszelkiej maści i urody.
Jako miłośniczka kotów, zauważam je wszędzie. W odwiedzanych miastach wyławiam ich błyszczące oczy uważnie obserwujące otoczenie i staram się uwiecznić ich eleganckie sylwetki, oczywiście jeśli mi na to pozwolą.
I wciąż na nowo zachwyca mnie Bruno Schulz, który w swoich Sklepach Cynamonowych genialnie uchwycił magię kociego istnienia:
“Ale jeszcze dalsze od świata były koty. Ich doskonałość zatrważała. Zamknięte w precyzji i akuratności swych ciał, nie znały błędu ani odchylenia. Na chwilę schodziły w głąb, na dno swej istoty, i wtedy nieruchomiały w swym miękkim futrze, poważniały groźnie i uroczyście, a oczy ich zaokrąglały się jak księżyce, chłonąc wzrok w swe leje ogniste. Ale po chwili już, wyrzucone na brzeg, na powierzchnię, ziewały swą nicością rozczarowane i bez złudzeń.
W ich życiu pełnym zamkniętej w sobie gracji nie było miejsca na żadną alternatywę. I znudzone w tym więzieniu doskonałości bez wyjścia, przejęte spleenem, sarkały zmarszczoną wargą pełne bezprzedmiotowego okrucieństwa w krótkiej, pręgami rozszerzonej twarzy”.
Le Chat Noir
Plakat zapowiadający spektakle kabaretu paryskiego Le Chat Noir (Czarny Kot) pod koniec XIX wieku. Autorem plakatu był Théophile Steinlen, ilustrator i plakacista. Twórcą kabaretu był Rodolphe Salis – jego imię widoczne jest na plakacie. Czarny kot stał się symbolem kultury artystycznej belle époque i dzielnicy Montmartre. Niezależny i ekscentryczny, jak każdy kot.
Eure-et-Loir
Uwaga, zachowaj ostrożność: tu mieszka kot mocno złośliwy i marnie karmiony.
Charles Baudelaire, Le Chat
Viens, mon beau chat, sur mon coeur amoureux ;
Retiens les griffes de ta patte,
Et laisse-moi plonger dans tes beaux yeux,
Mêlés de métal et d’agate. (…)
Pójdź w me ramiona, kocie mój prześliczny,
Schowaj pazurki swe bez żalu,
Niech przejrzę się w twych oczach fosforycznych,
Stopie agatu i metalu. (…)
Eure-et-Loir
Pierwszy ciekawski puszysty sąsiad przyszedł do naszego nowego domu obwąchać kąty i obczaić dekor. Potem usadowił się na krześle przy stole i zażądał jedzenia.
Dawno temu w odległej galaktyce...
… kiedy nasza koteczka była jeszcze z nami…
Charente-Maritime
Kot właściciela naszego domku wakacyjnego (gîte) w Charente-Maritime, przechodzący przez płot aby pokazać naszej koteczce, co myśli o jej obecności na jego terenie. A to chwilę po tym, jak ze spokojem oceniliśmy, że nie zmieści się on w otworach siatki…
Charente-Maritime
Tymczasem w odległej wiosce gdzieś na zachodzie Francji: czego tu szukasz, mały człowieku…?
Paryż, Luwr
Figurka kota z kolekcji starożytnego Egiptu w Luwrze to wyobrażenie bogini Bastet – bogini miłości, domowego ogniska i kotów, przedstawiana jako kot lub kobieta z głową kota.
Koty zawładnęły wyobraźnią ludzką już dawno, dawno temu. Figurka pochodzi prawdopodobnie z VII wieku przed naszą erą.
Montfort-l'Amaury
Kot listopadowy.
Początki cmentarza w Montfort l’Amoury sięgają XVI wieku. Cmentarz otoczony jest arkadami, których ściany są wyłożone płytami nagrobnymi z XVIII i XIX wieku. Lubię atmosferę tego nietypowego cmentarza, miejscowe koty również 😉
Na cmentarzu spoczywa Charles Aznavour, francuski piosenkarz ormiańskiego pochodzenia.
Provins
Provins, średniowieczne miasteczko położone ok. 90 km na południowy wschód od Paryża. Na małym miejskim targu trwa przecena na wszystkie rodzaje kotów.
Auvers-sur-oise
Auvers-sur-Oise, miasteczko położone 35 km na północny zachód od Paryża. W tym mieście zanotowano niezwykły urodzaj na koty.
Choć miejscowość ta powinna się kojarzyć przede wszystkim z Vincentem van Goghiem.
Auvers-sur-Oise
Ostatnie statystyki pokazują, że liczba kocich pupili we Francji niedługo przekroczy milion, a więc jest ich więcej niż piesków.
Na zdjęciu: Momo i Zazou 😉
Auvers-sur-Oise
Puma strzeże ogródka… Czy na takiego kota trzeba mieć pozwolenie?
Puchaty Paryżanin
Monitoring uliczny w Paryżu
Paryż
Banner reklamowy kociego jedzonka. Yes we CAT!
Futrzany Bretończyk
Obserwator życia codziennego w Lannion, północna Bretania.
Auvers-sur-Oise
Gdy Francuz chce sobie przypomnieć jak wygląda jego kitku, który ostatnio był widziany u sąsiada, woła: minou, minou, minou! To takie nasze kici kici.
Największe prosidełko świata
W drodze do Caen, Normandia
Okolice Paimpol, Bretania
Daaaaj…..!
Minął już rok odkąd nie ma z nami naszej koteczki. Od roku już nikt nam nie mruczy do snu. Nie ma zabaw w chowanego. Od roku już nikt nas nie budzi o 5 rano z żądaniami podania śniadania. Nikt nie ściga jaszczurek na podwórku, nie czai się na gołębie.
Arles, region Provence-Alpes-Côte d'Azur
To będzie skok!
Koci akrobata w Arles, mieście, gdzie w zimie wieje mistral, i koty wtedy robią się niespokojne😉.
Księga ras kocich sugeruje nadawanie kotom rasowym imion wg liter alfabetu przypadających na kolejne lata. Na 2024 rok przypada końcówka alfabetu, czyli nazywamy koty imionami zaczynającymi się na litery V, W, X, Y lub Z: Violette, Volcano, Vichy, Vita, Willow, Wally, Wendy, Xena, Xylo, Xantia, Yahoo, Yasmine, Yoda, Yoko, Zorro, Zelda, Ziggy, Zara, Zazou, Zola, itp., itd.
W 2025 roku znowu imiona będą zaczynały się na A, w 2026 roku na B, itd. Oczywiście właściciele dachowców i mieszańców nie mają obowiązku się do niej stosować.
Gdzieś w Normandii...
Strażnik domowego ogniska.