Bretania

Morbihan i Finistère

Ille-et-Vilaine

Saint-Malo, Vitré, Rennes

Côtes-d’Armor

Lannion, Perros-Guirec, Paimpol, Île-de-Brehat, Dinard

Morbihan

Vannes, Auray, Josselin, Rochefort-en Terre, Quiberon

Finistère

Quimper, Concarneau

Morbihan to departament położony na południu Bretanii. Jego nazwa, Mor-Bihan oznacza « małe morze”  i pochodzi od usianej wysepkami zatoki, nad którą się znajduje.

Zobaczymy tam miasteczka „z charakterem”, piaszczyste plaże, półwysep Quiberon, megality które pamiętają neolit i wczesną epokę brązu. Morbihan to także zamki książąt bretońskich i magiczny las Broceliande.

Morbihan

Nantes

Choć Nantes nie leży w granicach obecnej Bretanii, lecz w regionie Kraju Loary, jest ono historyczną stolicą Bretanii.

Na zdjęciu Place Royale – Plac Królewski w centrum Nantes. Tu przychodzi się demonstrować, posłuchać koncertów lub po prostu popatrzeć na ludzi.

Nantes

W Nantes znajduje się zamek książąt Bretanii, cały w bieli, kontrastując z murami obronnymi z surowego kamienia. Wzniesiono go w XV wieku w stylu gotyku płomienistego, ale z pierwszymi oznakami inspiracji renesansem. Obecnie znajduje się tu muzeum historii Nantes (wstęp 9 €). Wstęp na dziedziniec, mury obronne i ścieżki przy fosie jest wolny.

Nantes

Czy w Nantes są jeszcze inne obowiązkowe miejsca do zwiedzenia? Tak, warto przejść się z centrum miasta na nabrzeże Loary, gdzie znajduje się pomnik zniesienia niewolnictwa. To z Nantes wypłynęła prawie połowa wszystkich francuskich ekspedycji niewolniczych między XVII a XIX wiekiem (wstęp wolny).

A na weselszą nutę: w Nantes jest obowiązek zaliczenia jednego naleśnika na osobę dziennie. Może być galette (na słono) lub crêpe (na słodko).

Plaża Mine d’Or koło Pénestin

Kierując się z Nantes na północ w stronę Bretanii można zajrzeć na plażę Mine d’Or. Rudy żelaza wybarwiają klify w okolicy Pénestin na złocistożółto, a w zachodzącym słońcu na pomarańczowo. W okolicy działa szkółka paralotniarska, stąd obecność amatorów oglądania świata z góry.

La Roche-Bernard

Między Nantes i Vannes, nad rzeką Vilaine leży La Roche-Bernard, mały port i jednocześnie miasteczko na skale. Powstało już w średniowieczu, i zapewniało ochronę podróżnikom i kupcom. Przez tutejszy port odbywał się tranzyt soli, zboża, wina. Dziś można tu wypożyczyć łódkę elektryczną i przepłynąć się rzeką Vilaine w pięknych okolicznościach przyrody. Centrum miasteczka nas nie zawiedzie, a jeśli wdrapiemy się na skałę obok portu, naszym oczom ukaże się piękny widok na port, rzekę Vilaine i most nad nią. W restauracji Le Sarah B, będącej kiedyś starym młynem, przy porcie zjedliśmy niezły posiłek.

Penn Lann

W XIII wieku pierwszy książę Bretanii polecił wybudować na  skalistym półwyspie Penn Lann opactwo i przekazał je zakonowi cystersów. W zamian mnisi mieli nieustannie modlić się za księcia oraz w intencji żeglarzy wyruszających w misje handlowe. Dziś działa tu Domaine de Rochevilaine – hotel, restauracja i spa. Zieleń palm i trawników, ciemny kamień budynków i granat morza tworzą niezapomniane zestawienie kolorystyczne.

Zamek Suscinio

Średniowieczna forteca z XIII wieku otoczona fosą, pięknie położona, pośród lasów i niedaleko od morza. Uroki okolicy doceniali książęta Bretanii, którzy przyjeżdżali tu na łowy na dzikiego zwierza i aby odpocząć od rutyny swego ciężkiego, książęcego żywota. Są też stawy ze stanowiskami do obserwacji ptaków wodnych, a za pasem wydm jest plaża i morze.

Wstęp 12€

Port du Crouesty

Kontynuując morskie klimaty skierujmy się dalej na zachód w stronę portów Crouesty i Naval. Można tam skorzystać z rejsów wycieczkowych lub wypożyczyć jacht. Dla lubiących wędrówki są kilometry ścieżek nadmorskich.

Vannes

Vannes to jedno z większych miast Bretanii. Od okolic portu przy placu Gambetta można zacząć zwiedzanie, kierując się na północ ku staremu centrum, przechodząc przez bogato zdobioną bramę św. Wincenta z 1624 roku. W centrum czeka nas zamek Le Château de l’Hermine z murami obronnymi i ładnym ogrodem (Jardin des Remparts, na zdjęciu).  

Vannes

Na uroczym placyku króla Henryka IV wychodzą ładne zdjęcia. W tle pomiędzy dwiema kamieniczkami widać katedrę Saint-Pierre, czyli św. Piotra, którą budowano i rozbudowywano już od XII wieku.

Dobrze zachowane fortyfikacje, bramy do miasta, zwodzone mostki, kamienice z muru pruskiego przyciągają do Vannes wielu zwiedzających.

Vannes

Vannes leży na południu Bretanii, a z zatoką Morbihan łączy je rzeka La Marle. W Vannes znajduje się dworzec morski (Gare Maritime de Vannes), skąd można popłynąć na zwiedzanie wysp zatoki Morbihan: Île-aux-Moines, Île-d’Arz, jak również tych dalszych, położonych na Atlantyku: Houat, Hoëdic.

Na zdjęciu centrum Vannes, okolice katedry.

Auray

Auray i port Saint-Goustan to miejsce gdzie przed wiekami prowadzono handel. Już w XIII wieku książęta Bretanii kazali wybudować kamienny most, port i zamek. Powstało wtedy górne miasteczko Auray. Na dole, na rzece w porcie Saint-Goustan  wyładowywano wino, zboża i inne produkty. To tutaj w 1776 przypłynął z Ameryki Benjamin Franklin, aby prosić króla Francji o wsparcie w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

Carnac

Carnac to francuska odpowiedź na Stonehenge. Jest to największe zbiorowisko megalitów na świecie. Około 3 tysięcy megalitów ułożonych w całkiem regularne rzędy (alignements de Carnac) robi wrażenie. Układano je w 4 i 3 tysiącleciu przed naszą erą. Dziś można jedynie domniemywać, czemu miały służyć : rytuałom pogrzebowym, kultowi księżyca lub słońca, czy ustaleniu czasu zbioru plonów? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Muzeum Prehistorii w Carnac (wstęp 7 €). Inna znana miejscówka z megalitami to Locmariaquer – tam można zobaczyć  „Table des Marchands”  (7€)

Saint-Cado

Spokojne i bardzo bretońskie w swym charakterze są położone na północ od Carnac okolice rzeki Étel. U brzegów tej rzeki znajdziemy:  cmentarzysko łodzi, muzeum pokazujące historię połowów tuńczyka i fundamenty willi gallo-romańskiej. Amatorom pejzaży bretońskich polecam wysepkę Saint-Cado. Stoi tu kaplica romańska z XII wieku oraz kamienna kalwaria, a gdy zejdziemy na brzeg, zobaczymy fermę ostryg. Na zdjęciu: tańce i swawole po niedzielnym nabożeństwie w kaplicy na wyspie Saint-Cado.

Saint-Cado

Legenda głosi, iż na wyspie mieszkał święty pustelnik Saint-Cado. Nie stać go było na wybudowanie mostu, który połączyłby go ze światem. I wtedy pojawił się usłużny szatan, który zaoferował swą pomoc i postawił warunek: pierwsza istota, która przejdzie przez most stanie się jego własnością. Święty Cado się zgodził, i szatan postawił kamienny most w jedną noc. Gdy rankiem święty i szatan spotkali się na odbiór pracy,  pierwszą istotą jaka znalazła się na moście był niewinny kot, którego święty Cado podstępem rzucił na most. I tak kot został zaprzedany diabłu, co zepsuło kocią reputację na następne stulecia.

Półwysep Quiberon

To półwysep, na którym warto spędzić trochę czasu. Są tu piaszczyste plaże, skaliste wybrzeża, małe, nisko zabudowane miasteczka z wąskimi uliczkami. Można wędrować, jeździć na rowerze, uprawiać sporty wodne. W porcie Haliguen można usiąść na tarasie kawiarni i obserwować ruch łodzi w porcie. Na końcu półwyspu Quiberon znajduje się La pointe du Conguel, przylądek, na który nawet rowery mają zakaz wstępu.

Półwysep Quiberon

Zachodnie wybrzeże półwyspu nazwano dzikim, Côte Sauvage. Przez stulecia erozja rzeźbiła tu groty, zatoczki, rozpadliny i łuki skalne, czasem widoczne dopiero gdy jest odpływ. Na zdjęciu wybrzeże przy plaży Plage de Port Blanc.

Josselin

Miasteczko Josselin położone jest w głębi lądu i słynie z zamku-fortecy oraz bliskości kanału Nantes-Brest, jakim stała się przepływająca przez miasto rzeka Oust. Zamek został wzniesiony w XIV wieku i łączy style gotycki i renesansowy. Wnętrza zamku można zwiedzać. Dowiemy się m.in. jak wyglądało życie arystokratycznej rodziny bretońskiej Rohan, będącej właścicielami zamku od wielu pokoleń.

Josselin

Centrum miasteczka to różnokolorowe domy o budowie szachulcowej,  restauracyjki na małych placykach, gdzie można zjeść tradycyjne dania bretońskie w atmosferze sprzed kilku wieków. 

 

 

Rochefort-en-Terre

To miejscowość która gwarantuje odlot w czasie, i która sprawi, że poczujemy się przeniesieni  do bajkowej scenerii. Rochefort-en-Terre wygrywa wszystkie konkursy na popularność: to miasteczko z charakterem określone w 2016 r. mianem ulubionego miasteczka Francuzów. Podziwiajcie fasady kamienic, mury obronne, zameczek, sklepiki i pracownie artystów, galerie sztuki. Można też zajrzeć do muzeum Naïa, czyli muzeum sztuki fantastycznej, gdzie znajdziemy obrazy i rzeźby z pogranicza jawy i snu.

La Gacilly

Od kilku lat La Gacilly kojarzy się z marką kosmetyczną Yves Rocher, która tu założyła małe muzeum – Maison Yves Rocher, ogród botaniczny, restaurację, hotel i spa. Przy wąskich uliczkach miasta znajdziemy pracownie artystów rzeźbiarzy, ceramików, twórców biżuterii itp. Nad rzeką Aff natomiast można wypożyczyć łódki elektryczne, rowery wodne czy kanoe i obserwować tutejszą przyrodę od strony wody. Co roku od czerwca do września w La Gacilly odbywa się wystawa fotografii plenerowej obrazująca relacje człowieka z przyrodą.

Finistère to kamienne miasta pamiętające średniowiecze, surowe piękno jego poszarpanej linii brzegowej, plaże z drobnym, białym piaskiem, menhiry i pozostałości umocnień po II wojnie światowej. Finistère oznacza kraniec ziemi, za Finistère jest już tylko ocean.

Finistère

Quimper

Katedrę Saint-Corentin budowano przez prawie sześć stuleci, począwszy od XIII wieku. Do dziś stoi wysoka, gotycka, uznawana za jedną z najpiękniejszych katedr we Francji. Wokół niej natomiast można się zanurzyć w labirynt ulic, których nazwy wskazują, jakie zawody były tu obecne w średniowieczu: np. la rue Kéréon (ulica szewców), la rue des Boucheries (rzeźnicy), etc. Gdyby ktoś chciał zgłębić dawne dzieje Finistère, w Muzeum Departamentu Finistère (w byłym pałacu biskupim) znajdzie bogate kolekcje archeologiczne, dzieła sztuki, ubrania i przedmioty codziennego użytku.

Quimper

Najstarszą częścią miasta jest dzielnica Locmaria, do której można dojść kierując się na południe wzdłuż rzeki Odet. Tu znajduje się kościół romański Notre-Dame de Locmaria, wzniesiony w 1022 r. Do kościoła przylegają budynki byłego opactwa benedyktynów. W dzielnicy Locmaria zaczęto kiedyś wytwarzać ceramikę, stąd obecność muzeum ceramiki i sklepików, np. Faïencerie Henriot-Quimper.

Concarneau

W średniowieczu była tu wioska rybacka i port, z którego wypływano na połowy tuńczyka. W XV wieku wzbogacono się na tyle, że  wybudowano warowne miasteczko na wyspie i otoczono je murami obronnymi z dziewięcioma wieżami i trzema bramami. W obrębie murów (Ville Close) w starych domach o budowie szachulcowej wciąż mieszkają ludzie, działają restauracje i sklepiki z pamiątkami. Z czasem, z powodu braku miejsca na wyspie miasto rozprzestrzeniło się na wybrzeże.

Inne miasta departamentu Finistère

Gdzie jeszcze warto zajrzeć? Na pewno do: Landerneau (miasto z księżycem w herbie), Morlaix (miasto z wiaduktem), Roscoff (miasto korsarzy), Locronan (perła średniowiecza), Le Conquet (port krańca świata), Quimperlé (miasto trzech rzek), Brest (port wojenny z okrętami podwodnymi o napędzie atomowym – nie, nie można ich zwiedzać ;).

Plaże Finistère

Jedne z ładniejszych plaż z drobnym, białym piaskiem to: Plage des Amiets, Plage de Keremma, Plage de Pen Hat, Plage de Ty Bihan.

Niedaleko plaży Gwendrez znajdują się konstrukcje megalityczne Menez Dregan z widokiem na morze. Tam jeszcze nie dotarliśmy.

widoczki

Paryż na czarno-białej fotografii wygląda równie intrygująco, co w kolorze.