Obczajamy obyczaje
Obczajamy obyczaje
Przyglądamy się Francji okiem krytycznym, czasem z pobłażliwym uśmiechem, czasem z uznaniem. Z perspektywy obcego widać więcej. Francja to dla nas przywiązanie do tradycji, rozbuchana administracja, częste strajki, ale też joie de vivre, czyli radość życia, umiejętność znajdowania przyjemności w życiu. Słowem: Francuz potrafi o siebie zadbać, czyli, za przeproszeniem, zrobić sobie dobrze: dobrze zjeść, dobrze mieszkać, dobrze odpocząć, oraz dobrze sobie ponarzekać, jeśli jednak czegoś mu w życiu brakuje.
Francuskie śniadanko
Francuzi, jeśli w ogóle jedzą śniadania, to raczej na słodko. Nie należy najadać się na śniadanie, jeśli już w południe wszyscy siadają do stołu na obiad, czy to w restauracjach czy we własnych domach.
W restauracji
Francuscy restauratorzy z reguły dobrze karmią.
Gdy poprosimy kelnera o karafkę wody (une carafe d’eau, s’il vous plaît [in karaf do silwuple 😉]) dostaniemy wodę z kranu całkowicie zdatną do picia gratis. Pieczywo podane w koszyczku do dania głównego również jest gratis.
Godziny pracy kuchni są ściśle przestrzegane. Jeśli nie ma napisu „service continu” to poza wyznaczonymi godzinami nie liczmy na podanie posiłku. Pora obiadowa to zwykle od 11:30 do 13:30 (godzina przyjścia). I wtedy pozostaje McDonald, Buffalo Grill …. i im podobni.
Wieczorne 'urzędowanie’ zaczyna się około 19:00.
Od poniedziałku do piątku, w Paryżu czasem również w weekendy, restauracje oferują menu du jour czyli menu dnia: pełne: przystawka (entrée) + danie główne (plat) + deser (dessert), lub okrojoną wersję: przystawka + danie główne, albo danie główne + deser.
Ceny: w Paryżu połowiczne menu od 15 euro, poza Paryżem od 13,50 euro.
Na zdjęciu: amuse-bouche, czyli czekadełko
We Francji jest dużo określeń na lokale gastronomiczne, co świadczy o tym, że Francuzi mają dobrze przemyślany temat jedzenia. Mamy więc „restaurant„, gdzie będzie formalnie i drożej. „Brasserie„, „bistro„, „bar” czasem w tym samym lokalu co „tabac” (sklepik, w którym można kupić gazety, napoje, kupony na loterię, itp.), są mniej formalne, z bardziej ograniczonym menu, często codziennie innym, ale dzięki temu tańsze. Gdy chcemy szybko zaspokoić głód, można wstąpić do „boulangerie”, gdzie podadzą nam kanapkę lub bagietę z nadzieniem, często na ciepło.
We Francji należy zaczekać przy wejściu na wskazanie stolika. Kelner nas zaprowadzi do niego i poda karty. Czasem od razu zapyta czy chcielibyśmy apéritif. Dania mogą być z karty albo z „menu du jour” , które najczęściej wypisane jest kredą na tablicy, którą kelner nam przyniesie.
Czasem kelner pyta, po daniu głównym, czy reflektujemy na deskę serów.
Po zakończeniu posiłku nie czekamy na rachunek, lecz podchodzimy do kasy i prosimy o niego. Zwykle rozliczeniami nie zajmuje się „nasz” kelner.
W drodze
Ninejsze informacje to moje indywidualne spostrzeżenia. Gdzie będzie to możliwe postaram się dodać linki do oficjalnych źródeł.
Dozwolone prędkości
Na autostradzie: 130 km/h, w czasie opadów („par temps de pluie„): 110 km/h.
Na drogach poza terenem zabudowanym: 80 km/h.
W terenie zabudowanym: 50 km/h.
Źródło: Réglementation de la vitesse au volant | Sécurité Routière (securite-routiere.gouv.fr)
Rappel pod znakiem ograniczenia prędkości oznacza przypomnienie, że ograniczenie nadal obowiązuje.
Czasem trzeba zapłacić
Cześć autostrad, mostów i tuneli jest płatna. Na stronie map Michelin można wyliczyć sobie koszt: https://www.viamichelin.fr
Gdy widzimy niebieską tablicę „péage”, należy się rozglądnąć za portfelem.
Ciekawostka: Tunel pod Wersalem ma cennik zmienny: im więcej osób wybiera tę drogę, tym wyższa cena.
Na zdjęciu most Tancarville nad Sekwaną w Normandii, przejazd kosztuje 2,80 euro.
Parkowanie
Większe miasta i miasteczka mają parkowanie płatne. Sygnalizuje to napis obok koperty: „payant„.
Jeśli koperta jest wymalowana niebieską linią, parkowanie jest darmowe, często z ograniczeniami czasowymi – trzeba czytać znaki obok miejsc parkingowych.
Żółta linia ciągła na krawężniku oznacza, że zatrzymanie i parkowanie samochodu są niedozwolone. Linia żółta przerywana oznacza możliwość zatrzymania się na chwilę, ale nie parkowania.
Obok miejsc płatnych są parkomaty, zazwyczaj jest możliwość płatności kartą. Są też informacje, jakimi aplikacjami możemy zapłacić z telefonu.
Parkowanie
Parkowanie na ulicach, gdzie są ustawione parkomaty miejskie jest płatne zgodnie z cennikiem (w Paryżu 6 euro za 1 godzinę w dzielnicach centralnych i 4 euro w dzielnicach zewnętrznych). Parkowanie na ulicach miast/parkingach miejskich jest bezpłatne w niedziele i święta. Uwaga: parkingi prywatne mają osobne cenniki.
W niektórych miejscach parkowanie jest limitowane czasowo. Należy wówczas mieć „minutnik” – „horodateur”. Zapewne wystarczy też kartka z czytelnie napisaną godziną przyjazdu. Takie miejsce będzie płatne, jeśli przekroczymy czas.
Dopuszczalny poziom alkoholu u kierowcy
Dopuszczalny limit alkoholu wynosi 0,5 g alkoholu na litr krwi lub 0,25 mg alkoholu na litr wydychanego powietrza.
Źródło: Règlementation de l’alcool au volant | Sécurité Routière (securite-routiere.gouv.fr)
Strefy czystego powietrza
W związku z wprowadzeniem stref czystego powietrza w miastach zagrożonych smogiem we Francji wprowadzono obowiązek oznaczania samochodów winietkami Crit’Air ‘0, ‘1’ or ‘2’ .. do ‘5’. Winiety można kupić na rządowej stronie oficjalnej: Site officiel de la vignette Crit’Air i nie są dostępne na miejscu. Kosztują ok. 4 euro i są ważne bezterminowo dla danego samochodu. A więc wjeżdżając do Paryża i następujących miast : Bordeaux, Clermont-Ferrand, Grenoble, Lyon, Marsylia, Montpellier, Reims, Rouen, Strasbourg, Tuluza, region Aix-Marseille-Provence należy mieć winietę naklejoną na szybę samochodu.
Strefy czystego powietrza
W Paryżu o możliwości wjazdu informuje tabliczka z napisem „sauf categories” (poza kategoriami) przy której są wymienione kategoria których zakaz wjazdu nie dotyczy. Na zdjęciu obok widać, że są to kategorie Crit’air 0 do 3. Dodatkowo mamy dwie tabliczki:
- że zakaz dotyczy samochodów ciężarowych i autobusów codziennie od 8:00 do 20:00
- że zakaz dotyczy samochodów osobowych i motocykli od poniedziałku do piątku, od 8:00 do 20:00
Francuskie wakacje
Sierpień we Francji – ostatni gasi światło
Wakacje to we Francji rzecz święta. Firmy zamykają się, udając się na zasłużony, lub nie, wypoczynek. 5 tygodni urlopu do wykorzystania to sama przyjemność. Zatrudnieni na umowę o pracę mają jeszcze możliwość zgromadzenia godzin RTT (reduction du temps de travail), jeśli w ciągu tygodnia pracują więcej niż 35 godzin. W ciągu roku daje to dodatkowe kilkanaście dni wolnego.
Dni urlopowe są rozliczane od 1 czerwca do 31 maja kolejnego roku, dni wolne RTT w ramach roku kalendarzowego. Niewykorzystany urlop można zbierać, w ograniczonym zakresie, na specjalnym koncie oszczędnościowym.
Francuz odpoczywa
Ludność tutejsza wracając z jednych wakacji już planuje następne. Po „grands vacations d’été”, czyli wielkich wakacjach letnich na horyzoncie majaczą już dwa tygodnie wakacji z okazji święta 1 listopada, a stąd już przecież blisko do wakacji bożonarodzeniowych. Potem już tylko „vacation d’hiver”, czyli zimowe, podczas których wieczorami planuje się już wakacje wiosenne, czyli wielkanocne, które są z kolei rozgrzewką przed wielkimi wakacjami letnimi. Oto koło życia przeciętnego Francuza.
Gîtes, czyli domy lub mieszkania wakacyjne
Francuzi doceniają walory turystyczne swojego kraju, i przez okrągły rok można obserwować grupy turystów francuskich, którzy zwiedzają własne zakątki.
Jeśli chodzi o noclegi, fajną opcją są tzw. gîtes, czyli domy lub mieszkania wakacyjne wynajmowane przez osoby prywatne. Wynajmuje się je z reguły na tydzień, od soboty do soboty, choć w niektórych jest możliwość negocjowania terminów. Są też chambres d’hôtes – czyli wynajem pokoi w gospodarstwach agroturystycznych, gdzie właściciele mieszkają często w tym samym domu, co daje możliwość sprawdzenia się w komunikacji w języku francuskim. Przykładowe strony: www. gitesdefrance.fr, www.gites.fr
Gîtes
My korzystamy ze strony gitesdefrance.fr. Wynajęcie domu na tydzień kosztuje w zależności od standardu i położenia od 400 euro za dom dla 4-6 osób. Do wyboru są domy stare, urządzone przed dekadami, co posiada swój urok. Można też trafić na całkiem nowy domek czy mieszkanie. Francuzi wynajmują gîte dla nawet kilkunastu osób, by spędzić choć tydzień w roku w towarzystwie rodziny czy przyjaciół. Na zdjęciu gîte w Bretanii, w której mieliśmy ostatnio przyjemność spędzić wakacje.
Narzekanie
Francuzi nieustannie i zgodnie narzekają na:
- Służbę zdrowia
- Biurokrację
- Niskie zarobki
- Wysokie podatki
- Wysokie ceny żywności
- Nicnierobienie władz w sprawie imigrantów (solidarne narzekanie elektoratu lewicy i prawicy)
- Przestępczość (kradzieże, handel narkotykami), z którymi rząd nie umie sobie poradzić
- Nauczyciele skarżą się, że nie czują się bezpiecznie w miejscu pracy